ciągłe parcie na mocz i zaczerwieniony członek są najczęściej typowym objawem zakażenia układu moczowego, jednak gdy podstawowe badanie moczu jest w normie, należy szukać innej przyczyny tych schorzeń. Pomocne w tym celu będzie udanie się do urologa, który jako specjalista w tej dziedzinie postawi trafną diagnozę.
Cały czas odczuwam parcie na pęcherz, mam wrażenie niepełnego opróżnienia. Kiedyś nie miałam takich problemów, więc jest to dla mnie "nowa sytuacja". Problem jest bardzo dokuczliwy
1. Leki przeciwzapalne i antybiotyki na infekcje wywołane bakteriami. Jeśli to zakażenie drobnoustrojami odpowiada za takie dolegliwości jak częstomocz, parcie na pęcherz oraz ból i pieczenie przy oddawaniu moczu, leki podawane pacjentom to głównie antybiotyki. Pozwalają one bowiem skutecznie wyeliminować i zatrzymać rozwój
Podczas stosunku parcie na pęcherz mam tylko podczas pozycji od tylu i na jezdzca orazpodczas palcówki. Przed stosunkiem oprozniam pecherz. Bylam u ginekologa i powiedziałam jej o tym problemie, powiedziala ze to jest normalne.Na forum jedna osoba napisala ze czula tylko parcie gdy stosunek jest przed okresem.
. Dołącz do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 9 ] 1 2014-10-14 10:12:58 Chanell_11 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 419 Wiek: 31 Temat: Nadreaktywność pęcherza pomocy !!! Czy ktoś na to choruje?WitamNiestety od lutego męczę się z pęcherzem (lekarz ogólny tylko zapisywał kolejne leki,w tym antybiotyki. Dopiero dwa miesiące temu dostałam skierowanie na badania: ogólny mocz, posiew, morfologia- wyniki wyszły prawidłowe). Na początku było to typowe nawracające się zapalenie pęcherza, natomiast teraz od około miesiąca jest to ciągłe parcie na mocz. Była u urologa na NZF i po wyniku moczu i posiewu stwierdził "taka moja uroda" i nic więcej nie może zrobić!!!. Jestem załamana! Nie zrobił żadnego badania nawet usg. Zaczęłam czytać w internecie co może mi dolegać, plus napisałam wątek w innym medycznym portalu i tak jeden lekarz odpisał, że mogę mieć właśnie nadreaktywność pęcherza. Zapisałam się do ginekologa prywatnie i miałam robione wymazy na chlamidię i wymaz z cewki moczowej. Okazało się, że wyniki są poprawne, więc zostaje tylko porządny urolog. No i tak zapisałam sie znowu prywatnie do urologa na Moje pytanie jest następujące: Czy ktoś na to chorował? Jeśli tak to jak był leczony? Czy był wyleczony, czy tylko złagodzono objawy. Czytałam, ze jest to trudne do wyleczenia i przez to jeszcze bardziej się załamuje . Już nie wytrzymuje psychicznie i czasami mam ochotę to wszystko skończyć ;(. To niewyobrażalne, ze co chwile się budzę żeby skorzystać z toalety i wcale nie daje to ulgi, bo parcie było i jest . Chciałabym w przyszłym roku zajść w ciaże, ale jak będe na to chorować to nie dam rady psychicznie Błagam o pomoc ! 2 Odpowiedź przez milusińska 2014-10-14 12:19:37 milusińska Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-14 Posty: 2 Odp: Nadreaktywność pęcherza pomocy !!! Czy ktoś na to choruje?Witam, ja miałam taki sam problem, zaczęło się od zapaleń cewki moczowej, potem kazali dużoo pić łykać żurawinę oraz urosepty i wszystko sobie rozregulowałam .Poszłam do urologa, który zapisał mi tabletki Uroflow 2 czy jakoś tak. Niepowiem bo pomagały, ale lekarz podczas kontroli stwierdził że będę musiała je brać do końca życia. (Mam 22 lata) ja nie chciałam więc postawiłam na zioła, piłam mieszankę ziołową (niestety nie pamiętam co dokładnie tam było) trzy razy dziennie, potem stopniowo odstawiałam tabletki, gdy odstawiłam tabletki zaczęłam zmniejszać ilośż picia naparu zz iół i robiłam sobie coraz słabszy. Teraz nie piję już ziół i tabletek też nie biorę, ale mam je przy sobie bo czasami muszę wziąć. Obecnie mam problem z nietrzymaniem moczu dlatego zamierzam ćwiczyć mięsnie Kegla. mam nadzieję że się wyleczysz i zajdziesz w ciążę, bo wiem że życie z seksualne z tym problemem nie jest zbyt 3 Odpowiedź przez Chanell_11 2014-10-14 14:58:06 Chanell_11 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 419 Wiek: 31 Odp: Nadreaktywność pęcherza pomocy !!! Czy ktoś na to choruje? milusińska napisał/a:Witam, ja miałam taki sam problem, zaczęło się od zapaleń cewki moczowej, potem kazali dużoo pić łykać żurawinę oraz urosepty i wszystko sobie rozregulowałam .Poszłam do urologa, który zapisał mi tabletki Uroflow 2 czy jakoś tak. Niepowiem bo pomagały, ale lekarz podczas kontroli stwierdził że będę musiała je brać do końca życia. (Mam 22 lata) ja nie chciałam więc postawiłam na zioła, piłam mieszankę ziołową (niestety nie pamiętam co dokładnie tam było) trzy razy dziennie, potem stopniowo odstawiałam tabletki, gdy odstawiłam tabletki zaczęłam zmniejszać ilośż picia naparu zz iół i robiłam sobie coraz słabszy. Teraz nie piję już ziół i tabletek też nie biorę, ale mam je przy sobie bo czasami muszę wziąć. Obecnie mam problem z nietrzymaniem moczu dlatego zamierzam ćwiczyć mięsnie Kegla. mam nadzieję że się wyleczysz i zajdziesz w ciążę, bo wiem że życie z seksualne z tym problemem nie jest zbyt życzę CI dużo zdrowia . Szkoda ze nie pamiętasz nazwy tych ziół. Ja również łykam suplement z żurawiną, piję ok 2 litry jak nie więcej i też żurawinę. Dzisiaj znalazłam opisy osób, którym wyszły problemy hormonalne i to przyczyniło się do ciągłego parcia na pęcherz. I coś podejrzewam, że to w tym kierunku bo to sie działo jak odstawiłam tabletki anty które mi nie służyły (choć mówiłam 2 ginekologom że może te tabletki miały wpływ, odpowiedz była negatywna). A czytając strony poświęcone pęcherzowi, to jest tam wzmianka o sobie na własną rękę TSH. Jutro będę miała wynik. Bardziej szczegółowe badania uzgodnię z Panią ginekolog bo idę do jakiejś nowej. Może ona mi coś podpowie. A jak nie to tez na własną rękę estriadol,LH,FSH,PRL,FT3,FT4 i testosteron, zeby w razie czego zupełni wykluczyć problemy hormonalne. Póki co nietrzymania moczu nie mam, i obym nie miała. Bardzo Ci współczuję! Kurde jesteśmy takie młode że nie powinniśmy mieć z tym problemu 4 Odpowiedź przez milusińska 2014-10-19 11:35:28 milusińska Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-14 Posty: 2 Odp: Nadreaktywność pęcherza pomocy !!! Czy ktoś na to choruje?Ja też już się zastanawiałam czy to może nie hormony,brałam tabletki anty ale tylko jakieś 4-5 miesięcy i po 2 zmianach odstawiłam w ogóle, bo i tak po nich nie miałam ochoty na seks. Proszę napisz jak już będziesz coś więcej wiedziała na ten temat, ja też zamierzam iść kolejny raz do lekarza może inny mi pomoże, bo jak byłam do tej pory to zero pomocy ;( Czy na to badanie TSH i te pozostałe moża iść ze skierowania a jeśli nie to jaki jest koszt ich zrobienia? Pamiętaj, że jeśli łykasz dużo żurawiny to jest ona moczopędna, czyli jeszcze częściej chce Ci się siusiu Dodam tylko że mam chybaa także coś nie tak z florą bakteryjną pochwy i często ma infekcje co moim zdaniem potwierdza że to i czekam na odpowiedz 5 Odpowiedź przez Cyngli 2014-10-19 13:12:45 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Nadreaktywność pęcherza pomocy !!! Czy ktoś na to choruje?Mnie to wygląda na zwyczajny wyleczyła z niego ciąża, bo urolog był jak latasz siku, chce Ci się mocno, to dużo moczu oddajesz, czy tylko trochę? 6 Odpowiedź przez ola12rac 2017-02-07 12:11:08 Ostatnio edytowany przez ola12rac (2017-02-07 12:25:35) ola12rac Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-02-07 Posty: 1 Odp: Nadreaktywność pęcherza pomocy !!! Czy ktoś na to choruje?Polecam zrobić badanie urodynamiczne mam ten sam problem od kad się urodziłam zrobilam to badanie i wszystko wyszło co i jak niestety do tej pory tego Nie wyleczylam mam 22 lata i dalej z tym walcze. Byłam juz w prawie każdym mieście u specjalistów i nic. Wszyscy specjaliści przepisywali mi tabletki z najwyższych półek i nic zaczęłam wierzyć ze juz nic mi nie pomoże bo szczerze wszystkiego próbowałam wczoraj byłam w Warszawie u profesora który niby jest od tego a wiecie co mi przepisał tabletki na prostate na padaczkę i na depresje jeżeli wiecie co z tym zrobić pomózcie 7 Odpowiedź przez tatjanahoss 2017-02-17 11:36:35 tatjanahoss Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-02-17 Posty: 1 Odp: Nadreaktywność pęcherza pomocy !!! Czy ktoś na to choruje?Witam ,ja mam ten sam problem od lat,tez juz wszystko bralam,antydepresanty,tabletki na padaczke itd,nie bede wszystkiego wymieniala,bo za duzo tego by bylo,jedno co mi pomaga,a odkrylam to przez przypadek,to sa czopki dopochfowe Vagi C,poniewaz ja mieszkam w niemczech,to napewno one inaczej nazywaja sie w Polsce,polecam picie,i srodki kciuki,bo wiem ,ze to strasznie meczy. 8 Odpowiedź przez fragma26 2017-02-22 14:02:54 fragma26 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-12-21 Posty: 229 Odp: Nadreaktywność pęcherza pomocy !!! Czy ktoś na to choruje? Kobietki drogie ja mam to samo co pamiętam zawsze mialam nadreaktywny pęcherz nie wiedząc o nazwie tej różnych leków i metod i nic nie pomaga na dłużej. Teraz od miesiąca biorę kuleczki homeopatyczne i zamierzam stosowac homeopatię nawet do końca życia jeżeli nie znajdę innego na homeo nie jest zbyt wielka poprawa ale przynajmniej nie mam skutków ubocznych. Oprócz choroby pęcherza mam też silna migrenę dlatego nie moge brać leków chemicznych bo po nich wymiotuję. Kuleczki homeo są bardzo skuteczne w moim przypadku dużo mi pomogły na migrenę i na kiedyś takie ziółka o nazwie lisć mącznicy i sikanie wtedy było mniej meczace,także polecam, ja ich nie mogę pić bo mam migreny po takich silnych rok temu piłam olejek pichtowy i naprawde był pomocny w pęcherzu , u mnie niestety długotrwale picie spowodowalo wymioty tak więc odstawiłam,pije sie go tylko trzy miesiące a ja za długo przypadek jest skompliwkowany bo mam wrodzona wade miednicy gdzie bóle odczuwam od zawsze w miejscu kości ogonowej i nogę mam krzywą dlatego boli. Na początku gdy sie dowiedzialam ze mam nadreaktywny pęcherz lekarze przepisywali mi Vesicare, Betmiga, lek na padaczkę,Wszystkie te leki miały skutki uboczne i nie brałam ich rok temu potwierdziła sie diagnoza po badaniach urodynamicznych,okazalo sie że mam bardzo małą pojemność pęcherz a mianowicie niecałe 150 ml 35 lat i całe moje życie było koszmarem przez tę chorobę. Piłam wiele ziół, brałam nawet olej lniany na czco i piłam go codziennie, nic nie dało mi poprawy. Idz za głosem serca i nie obracaj się za siebie bo inni mogą to wykorzystać ...Kocham taniec , on jest zwierciadłem mojej duszy!!!! 9 Odpowiedź przez Foreveryoung 93 2017-03-30 15:49:28 Foreveryoung 93 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-03-30 Posty: 1 Odp: Nadreaktywność pęcherza pomocy !!! Czy ktoś na to choruje?Witam. Ja mam to samo. Jestem zalamana.. borykam sie z tym od dwoch lat. Na poczatku bylo lepiej teraz coraz gorzej. Oczywiscis wszyscy rozkladaja rece. i vesicare . a teraz wydaje mi sie ze juz mniej.. rok temu cystoskopie i mam pomniejszony pecherz ok . 150ml... wcsesniej jakos dalo sie zyc a teraz ciagle mam parcie na mocz. Czesto płaczę przez to. Mam chlopaka ale boje sie ze mnie przez to za niedlugo zostawi. Nasze zycie seksualne jest tragiczne. Dzisiaj i ogolne badanie moczu. Wyszly bardzo liczne bakterie. Ogolnie to w zyciu mialam trzy zwykle zapalenia pęcherza jedno z krwią nawet. Pozniej bylo ok pojechalam nad morze w maju 2015 także i od wtedy zaczely sie dolegliwości. To straszne ze nie ma na to leku. Ja juz wysiadam psychicznie. Tak sie nie da tego problemy z pochwa. Infekcja utrzymuje sie juz od dawna i nawwt nie pamietam od kiedy. Glupio juz chodzic do lekarza... nigdy bym nie pomyslala ze spotka mnie cos takiego w wieku 22lat... :( :( :( Posty [ 9 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021
Klaudia55 Zarejestrowany Użytkownik Posty: 328 Rejestracja: 10 sierpnia 2018, o 09:31 Witajcie mam pytanie.. czy ktos z Was cierpi na ciągłe parcie na pęcherz? W nocy wstaję z 6 razy do ubikacji, a o dniu juz nie mówię bo wtedy chodzę "siku" z 4 razy na godzinę jesli nie wiecej..nawet malo pije bo przy wiekszej ilosci plynow chodze co 5 minut. Nerwice mam generalnie za soba, czasem cos sie zdarzy ale to bardzo rzadko. Jakies sugestie co z tym mozna "zrobic"? Jakies badania ? Klaudia55 Zarejestrowany Użytkownik Posty: 328 Rejestracja: 10 sierpnia 2018, o 09:31 tapurka Dyżurny na forum Odważny VIP Posty: 573 Rejestracja: 15 czerwca 2018, o 17:51 12 lutego 2019, o 09:23 Zacznij od badań podstawowych - mocz, krew. Warto podejść do ogólnego, może dać Ci skierowanie do urologa. Jeżeli przyczyny fizyczne zostaną wykluczone, to pewnie jest to "nerwica pęcherza". Ja też kiedyś wstawałam kilka razy w nocy do toalety, ale miałam już dosyć i starałam się jak się budziłam zasnąć znowu, żeby poczekać do rana i wtedy szłam do wc. Zostało mi z tego tyle, że przed snem muszę się wysikać, bo nie zasnę inaczej, ale w nocy już nie wstaję. you infected my blood Klaudia55 Zarejestrowany Użytkownik Posty: 328 Rejestracja: 10 sierpnia 2018, o 09:31 12 lutego 2019, o 10:21 tapurka pisze: ↑12 lutego 2019, o 09:23 Zacznij od badań podstawowych - mocz, krew. Warto podejść do ogólnego, może dać Ci skierowanie do urologa. Jeżeli przyczyny fizyczne zostaną wykluczone, to pewnie jest to "nerwica pęcherza". Ja też kiedyś wstawałam kilka razy w nocy do toalety, ale miałam już dosyć i starałam się jak się budziłam zasnąć znowu, żeby poczekać do rana i wtedy szłam do wc. Zostało mi z tego tyle, że przed snem muszę się wysikać, bo nie zasnę inaczej, ale w nocy już nie wstaję. Tak tez zrobie generalnie nie raz probowalam nie wstawac wlasnie ale nie ma opcji u mnie bo po prostu nie wytrzymalabym i to czuje ze nie jest zalezne od mojej glowy no ale zobaczymy tapurka Dyżurny na forum Odważny VIP Posty: 573 Rejestracja: 15 czerwca 2018, o 17:51 12 lutego 2019, o 11:20 Klaudia55 pisze: ↑12 lutego 2019, o 10:21tapurka pisze: ↑12 lutego 2019, o 09:23 Zacznij od badań podstawowych - mocz, krew. Warto podejść do ogólnego, może dać Ci skierowanie do urologa. Jeżeli przyczyny fizyczne zostaną wykluczone, to pewnie jest to "nerwica pęcherza". Ja też kiedyś wstawałam kilka razy w nocy do toalety, ale miałam już dosyć i starałam się jak się budziłam zasnąć znowu, żeby poczekać do rana i wtedy szłam do wc. Zostało mi z tego tyle, że przed snem muszę się wysikać, bo nie zasnę inaczej, ale w nocy już nie wstaję. Tak tez zrobie generalnie nie raz probowalam nie wstawac wlasnie ale nie ma opcji u mnie bo po prostu nie wytrzymalabym i to czuje ze nie jest zalezne od mojej glowy no ale zobaczymy Napisz co Ci wyszło jak zrobisz badania you infected my blood Kataraka Odważny i aktywny forumowicz Posty: 364 Rejestracja: 16 grudnia 2016, o 20:30 12 lutego 2019, o 11:32 Zrób koniecznie badania moczu i krwi. Ogólne badanie moczu + posiew do tego morfologia krwi z wymazem i CRP. Jak wszystko będzie dobrze to będziesz wiedzieć że to nerwica. Ja swojego czasu przed spaniem (wiem to głupie) nawet lekko naciskałam brzuch żeby zobaczyć czy przypadkiem nie chce mi się sikać bo w głowie miałam że muszę być dokładnie wypróżniona przed snem jakkolwiek to brzmi i najciekawsze jest to, że to było zanim dostałam nerwicy, no cóż każdy ma jakieś fobie. Postaraj się tym tak nie przejmować. Lęk wolnopłynący, napięcie też zwiększa parcie na pęcherz, w szczytowej formie nerwicy potrafiłam co chwila latać do kibla pijąc przy tym chyba ze 3 l wody dziennie. Więc to też jest normalne, bo organizm chce się opróżnić aby przygotować się do ucieczki. Klaudia55 Zarejestrowany Użytkownik Posty: 328 Rejestracja: 10 sierpnia 2018, o 09:31 13 lutego 2019, o 00:24 Kataraka pisze: ↑12 lutego 2019, o 11:32 Zrób koniecznie badania moczu i krwi. Ogólne badanie moczu + posiew do tego morfologia krwi z wymazem i CRP. Jak wszystko będzie dobrze to będziesz wiedzieć że to nerwica. Ja swojego czasu przed spaniem (wiem to głupie) nawet lekko naciskałam brzuch żeby zobaczyć czy przypadkiem nie chce mi się sikać bo w głowie miałam że muszę być dokładnie wypróżniona przed snem jakkolwiek to brzmi i najciekawsze jest to, że to było zanim dostałam nerwicy, no cóż każdy ma jakieś fobie. Postaraj się tym tak nie przejmować. Lęk wolnopłynący, napięcie też zwiększa parcie na pęcherz, w szczytowej formie nerwicy potrafiłam co chwila latać do kibla pijąc przy tym chyba ze 3 l wody dziennie. Więc to też jest normalne, bo organizm chce się opróżnić aby przygotować się do ucieczki. Rozumiem u mnie to jest tak ze ja o tym nie mysle jakos specjalnie, nie wywoluje sobie tego jesli wiesz o czym mowie tylko po prostu patrzac na to jak mało pije a jak czesto chodze siku no to cos nie tak.. wiem tez ze do ilus razy (chyba 7) na dzien jest ok a pozniej juz trzeba to zbadac dlatego zapytalam czy moze ktos mial z tym doczynienia, bo ja po lekarzach to juz nie chce latac no ale chyba zrobie te badania dla spokoju Solkan36 Zarejestrowany Użytkownik Posty: 147 Rejestracja: 23 września 2018, o 22:19 13 lutego 2019, o 06:39 Generalnie zrób sobie badania aby wykluczyć zapalenie pęcherza lub nerek pewnie wystarczy oddać mocz. Inna sprawa że podczas lęku lub paniki odczuwamy większe parcie na mocz a nawet zdarza się że to drugie. Face Your Fear And Live Your Dream
Dzień dobry... Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało. Ania Ślusarczyk (aniaslu) Zaloguj Zarejestruj Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji zapraszam cię do wysłuchania rozmowy, której bohaterem jest Patrick Ney. Psycholog, doradca rodzicielski, tata dwóch córeczek, urodzony w Anglii, co w tej historii ma również znaczenie ;) Posłuchaj rozmowy Natomiast o 17:00 zapraszam Cię na live z Agnieszką Hyży - porozmawiamy o rodzicielstwie, macierzyństwie i oczywiście o ojcostwie. O tym co robić z "dobrymi radami". Dołącz reklama Starter tematu Biedroneczka83 Rozpoczęty 10 Sierpień 2019 #1 Hej, Czy któraś z Was ma ciagle parcie na pęcherz w połogu. Dodam, iż morfologia, posiew moczu i badanie moczu są już Ok. Przeszłam antybiotykoterapii ze względu ba łyżeczkowanie macicy. Ginekolog mówi ze w badaniach wszystko jest OK a ja mam to okropne parcie, które utrudnia normalne funkcjonowanie. Nie popuszczam moczu, nic mnie nie boli przy załatwianiu się tylko wiecznie mam potrzebę siusiania nawet przy pustym pęcherzu. Czy któraś tak miała i przeszło? Dziękuje reklama #2 Odwiedź fizjoterapeutę uroginekologicznego. #3 Mówimy o sytuacji po poronieniu czy po porodzie? #4 Mówimy o sytuacji po poronieniu czy po porodzie? Poród- łyżeczkowanie łożyska #5 Aha. No to ja tak miałam. Wiecznie mi się chciało siku. Przez jakieś kilka tygodni. Wyjaśniono mi to w ten sposób, ze organizm podczas ciazy wytwarzał więcej płynów (dodatkowa krew, wody płodowe, inne takie) i teraz musi się jakos tego wszystkiego pozbyć. Jak niby inaczej jeśli nie przez fizjologiczne wydalenie nadmiaru płynów? Jeśli nie masz jakichś powikłań poporodowych, nie wiem uszkodzenie pęcherza moczowego czy innych takich to ja bym jeszcze nie panikowała tylko poczekała aż wszystko z ciebie wyjdzie. Z chwila kiedy zaczniesz doświadczać pieczenia przy oddawaniu moczu albo mocz będzie zabarwiony krwią to pędem do lekarza. #6 Aha. No to ja tak miałam. Wiecznie mi się chciało siku. Przez jakieś kilka tygodni. Wyjaśniono mi to w ten sposób, ze organizm podczas ciazy wytwarzał więcej płynów (dodatkowa krew, wody płodowe, inne takie) i teraz musi się jakos tego wszystkiego pozbyć. Jak niby inaczej jeśli nie przez fizjologiczne wydalenie nadmiaru płynów? Jeśli nie masz jakichś powikłań poporodowych, nie wiem uszkodzenie pęcherza moczowego czy innych takich to ja bym jeszcze nie panikowała tylko poczekała aż wszystko z ciebie wyjdzie. Z chwila kiedy zaczniesz doświadczać pieczenia przy oddawaniu moczu albo mocz będzie zabarwiony krwią to pędem do lekarza. Dziękuje za odpowiedz, daje nadzieje. Tylko ze ja chce siku nawet jak nie ma siku wstaje z kibla i już mam parcie. Ja właśnie jestem wyjałowiona bo miałam zakażenie podłogowe wiec bakterii ani nic nie ma. Takie parcie z niczego. Upierdliwe to, bo nawet spokojnie na dłużej z dzieckiem na spacer nie można iść. ;( #9 Może efekt parcia to osłabione po porodzie mięśnie..? reklama #10 Brzmi jak osłabione mięśnie właśnie. Fizjoterapeuta pomoże. Dobierze ćwiczenia i pokarze jak wykonywać bo to nie tylko mięśnie kegla które w większości i tak źle ćwiczymy.
#1 Szukam podobnych wątków ale sa jakies starocie. Jestem w 28 tc, dzisiaj moge w dzien nie wychodzjc z wc. Od poczatku ciazy mam zwiekszone parcie, ostatnie 3 tyg budze się w nocy co doslpwnie 1,1-5 godziny W dzien bywalo lepiej, ale dzis jest tragedia. Wstanę z toalety i czuje parcie znow,oczywiscie sikam pare kropli. Mam wrazenie ze od parudni wiekszosc ciazy spędzam w wc ( jestem zalamana;(( wyszly mi w moczu bakterie, pilam monural. Nawet sie ucieszylam bo myslalam,ze cos w posiewie juz czysciutko... czy ktoras z Was ma tak samo? Czy to musi byc tak niefajne ( boje sie,ze juz mi tak zostanie! A do pprodu i tak jeszcze miesiaca. Ostatnio na usg gin mowil,ze wcale jakos dzidek nie naciska na pęcherz. Juz nie wiem czy szukac gdzies ratunku...lekarze i tak zwala wszystko na ciążę. Dodajcie otuchy reklama #2 Ja tak miałam, ale dopiero w 9 miesiącu. Co godzinę do toalety, wysikać kilka kropli. Jejku, jakie to było denerwujące! Wszędzie gdzie wychodziłam szukałam toalety, a i w nocy tak samo. #3 U mnie podobnie. Moja mała od 22 tc leży już główkowko i im jest większa tym wieksze parcie na pęcherz. Ja jak tylko wstane/zacznę sie ruszac to od razu wizyta w toalecie. Popołudniami/wieczorem jeszcze częściej bo po całym dniu jestem najedzona i mała na chyba mniej miejsca i nacisk jest większy. Pytałam mojego ginekologa i on jest zdania że takie główkowe ułożenie dziecka to powoduje. #5 Ale macie tez tak,ze ledwo dojdziecie do lozka i Wam się chce z powrotem? Juz luzu,pol godziny moglam być bez siku a teraz znow sie zaczyna... jestem na skraju bo nic nie moge zrobić, zaplanować, tragedia!! #7 Ja tez jestemw 29 tc,wiec dobrze wiedziec ze nie jestem sama Mam nadzieję, ze minie i tym siępocieszam. Tyle,ze no nie jestem w stanie do sklepu jechac lozeczko wybrac. Jeszcze do tego doszedl mi rls, jak tylko sie klade to wariuje,dostalam hydroksyzyne, ale dzialala moze 1 noc,wiec jestem permanentnie zmęczona i zaczynam chodzic jak zombie... mam nadzieję, ze na wigilię Dzidek bedzie juz z nami!!! #8 Ja tez jestemw 29 tc,wiec dobrze wiedziec ze nie jestem sama Mam nadzieję, ze minie i tym siępocieszam. Tyle,ze no nie jestem w stanie do sklepu jechac lozeczko wybrac. Jeszcze do tego doszedl mi rls, jak tylko sie klade to wariuje,dostalam hydroksyzyne, ale dzialala moze 1 noc,wiec jestem permanentnie zmęczona i zaczynam chodzic jak zombie... mam nadzieję, ze na wigilię Dzidek bedzie juz z nami!!! Oby wszystko się uspokoiło i przeszlo jak najszybciej tego nam życzę ja też chodzę jak zombi i często odsypiam za dnia, ale co z tego jak zaraz znowu trzeba iść do toalety. Ja mam termin na 17 grudnia, a Ty? #9 Oby wszystko się uspokoiło i przeszlo jak najszybciej tego nam życzę ja też chodzę jak zombi i często odsypiam za dnia, ale co z tego jak zaraz znowu trzeba iść do toalety. Ja mam termin na 17 grudnia, a Ty? Ja na 19 z om,z usg na 18 Oby... bo juz sie smieje,ze jak bedzie dziecko w domuto bede spać wiecej niz teraz... reklama
ciągłe parcie na pęcherz forum