Porady online dla firm. Zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 47 do kosztów uzyskania przychodów nie można zaliczyć składek na ubezpieczenie samochodu osobowego w wysokości przekraczającej ich część ustaloną w takiej proporcji, w jakiej pozostaje równowartość 20.000 euro, w wartości samochodu przyjętej dla celów ubezpieczenia. Zamierzam rozpocząć działalność gospodarczą w zakresie handlu używanymi samochodami osobowymi. Chciałbym skorzystać ze zwolnienia podmiotowego od VAT. Czy jest to możliwe? W urzędzie skarbowym urzędniczka powiedziała mi, że prowadząc ten rodzaj działalności gospodarczej, nie mogę korzystać ze zwolnienia podmiotowego. Wnioskodawczyni planuje rozpocząć działalność gospodarczą w zakresie handlu samochodami osobowymi na terytorium kraju. Przedmiotem handlu będą wyłącznie samochody używane, zarejestrowane w Polsce. Dla Wnioskodawczyni będzie to pierwsza działalność gospodarcza. Nigdy nie była zarejestrowana jako podatnik VAT. Coraz więcej elektrycznych samochodów użytkowych . 12:10 17.05.2023 stacji ładowania? Z Licznika Elektromobilności wynika, że w Polsce na koniec kwietnia zarejestrowano łącznie 40 926 osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych (BEV). . Przede wszystkim, w pierwszej kolejności trzeba zastanowić się w jakiej formie chce się handlować. Jak wiadomo, większość ludzi kupuje auta używane, chociażby z tego względu, że kupując auto w salonie, traci ono 30% na swojej wartości rynkowej. Od czego więc zacząć? Wiedza Ciężko Ci będzie handlować samochodami, nie będąc obeznanym w temacie. Po prostu. Musisz się znać na samochodach, ba nawet nie tylko znać! Musisz się nimi interesować i wiedzieć, jak poruszać się na tym rynku, bo w innym wypadku, będziesz miał bardzo trudny orzech do zgryzienia. Rynek samochodów jest pełny osób, które oszukują i bogacą się, sprzedając auta np. z przekręconym licznikiem. Jako osoba początkująca, musisz umieć rozpoznać auta powypadkowe, te wyklepane oraz z cofniętym przebiegiem. Gdzie szukać samochodów na sprzedaż? Jest parę opcji umożliwiających znalezienie fajnego auta, trzeba jednak umieć dobrze poszukać. Nie sztuką jest bowiem kupić i mało co zarobić. Sztuką jest tak kupić, by dobrze sprzedać i się odpowiednio wzbogacić. Tak naprawdę są trzy opcje z których możesz skorzystać, chcąc pozyskać towar do obrotu: Sprowadzanie aut z zagranicy, Kupowanie przez Internet, Skup samochodów używanych. Sprowadzanie aut z zagranicy Aktualnie, najbardziej popularny sposób dystrybucji aut do własnego komisu lub sprzedaży internetowej. Oczywiście w pierwszej kolejności należy przejrzeć strony internetowe zagranicznych sprzedawców, czy też pojechać osobiście i zapoznać się z ich ofertą. Co prawda, wystawiają fajne auta, ale już po mniej korzystnej cenie. Co w takim przypadku? Jak zwykle, czyli tradycyjnie i standardowo bardzo przydadzą się kontakty. To taka nieoceniona pomoc, która ratuje z opresji i pomaga coś fajnego w życiu zorganizować. Podzwoń po autokomisach i dopytaj czy znajomy, nie ma znajomego, który nie zna języka lub zna się na zagranicznych transakcjach. Początkowo dobrze jest poprosić o pomoc. W kwestii poszukiwania odpowiednich aut, warto rozszerzyć swoją wiedzę, wchodząc na Kupowanie przez Internet Niesamowicie czasochłonny i absorbujący proces, obarczony dużym ryzykiem. To tak jak z kupowaniem kinder niespodzianki – nigdy nie wiesz, co Ci się trafi w środku. Dodatkowo trzeba poświęcić trochę czasu i pieniędzy na dojazd, by po ten samochód pojechać. Może zdarzyć się też tak, że samochód będzie trochę inaczej wyglądał na zdjęciach, a całkiem inaczej w rzeczywistości. Źródło: Skup samochodów używanych Tak naprawdę ma swoje dobre i złe strony. Na pewno wymaga bardzo dużych nakładów na reklamę i cały marketing, bo wszędzie jest bardzo dużo skupów. Dodatkowo, za każdy samochód oferuje się tak 60-70% jego wartości. Dobry mechanik to podstawa Złota rada i bardzo dobra inwestycja w przyszłość. Chcąc mieć dobre auta i zadowalająco prosperującą działalność, trzeba mieć zaprzyjaźnionego mechanika, który pomorze w kwestii doboru samochodów. Jeśli uda Ci się ogarnąć mechanika pasjonata, może okazać się bardzo pomocny przy wycenie rynkowej auta, bo będzie się orientował w tej materii. Okazjonalna sprzedaż samochodów używanych W myśl twierdzenia, że każdy może sobie dorobić, warto z niego skorzystać. Jeśli nie masz ochoty zakładać działalności gospodarczej, tylko chcesz mieć dodatkowy zysk, postaraj się sprzedać max 2-3 samochody rocznie. Trzeba jednak liczyć się z ludzką zawisłością i brać pod uwagę donosy w stylu „uprzejmie donoszę” Własna działalność Jeśli nie chcemy pracować na etacie, najlepszą opcją będzie założenie własnej firmy. Co prawda polskie prawo podatkowe na pierwszy rzut oka może wydać się trochę skomplikowane, jednak z pomocą księgowej, ze wszystkim można sobie poradzić. Tak naprawdę handel bez działalności jest dosyć ryzykowny i nieopłacalny. Dopiero działając legalnie, można sprowadzać samochody w dużych ilościach, co niekiedy jest dużo bardziej opłacalne, niż sprowadzanie jednego auta. Jeśli tylko poważnie myślimy o utrzymaniu się w tej branży, najlepiej jest założyć komis. A jeśli posiadamy dobrego mechanika, blacharza i lakiernika, to na spokojnie można rozkręcać handel samochodami. Źródło: Fascynujący świat motoryzacji, Fenix, 2017. Polska jest uznawana za złomowisko Europy, ponieważ co roku naszą granicę przekraczają setki tysięcy używanych samochodów. Handel takimi autami przez wiele lat był żyłą złota, ale obecnie konkurencja jest tak duża, że naprawdę trzeba się nieźle napocić, by wyjść na swoje. Mimo to wiele osób decyduje się spróbować swoich sił w tej branży. Jeśli taki pomysł chodzi Ci po głowie, przeczytaj nasz poradnik i dowiedz się, jak legalnie handlować używanymi samochodami. Wariant 1 – sprzedaż jako osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej Jest to sposób o tyle wygodny, co kompletnie niepraktyczny i ryzykowny. Owszem, masz pełne prawo do tego, aby kupić używane auto na siebie, a następnie sprzedać je z zyskiem. Musisz tylko pamiętać, że fakt ten zawsze zostanie odnotowany przez Urząd Skarbowy, ponieważ: Od transakcji zakupu musisz odprowadzić podatek od czynności cywilnoprawnych Jeśli sprzedaż pojazd przed upływem pół roku od daty jego zakupu, musisz zapłacić podatek dochodowy (jeśli cena sprzedaży była wyższa niż cena zakupu) Co z tego wynika? W zasadzie nic, o ile nie parasz się taką sprzedażą zbyt często. Jeśli jednak zgodnie taką procedurą będziesz sprzedawać po kilka samochodów rocznie, to możesz mieć pewność, że Urząd Skarbowy się tym zainteresuje i uzna, że prowadzisz zorganizowaną działalność – a to już wymaga rejestracji. Wariant 2 – zarejestrowany handel pojazdami Jest to rozwiązanie znacznie korzystniejsze z punktu widzenia bezpieczeństwa podatkowego. Jeśli chcesz żyć ze sprzedaży używanych aut, to po prostu załóż działalność gospodarczą z kodem PKD czyli: Sprzedaż hurtowa i detaliczna samochodów osobowych i furgonetek. Będziesz mieć spokój ze skarbówką. W takiej sytuacji możesz kupować używane samochody na firmę (czyli na siebie, jako osobę fizyczną prowadzącą działalność gospodarczą), a następnie odsprzedawać je klientom indywidualnym na podstawie faktury lub rachunku. Pamiętaj! Podatek dochodowy płacisz tylko od marży, czyli różnicy między ceną zakupu a sprzedaży. Jeśli jesteś vatowcem, musisz też odprowadzić należny podatek VAT. Dochodzi też podatek od czynności cywilnoprawnych. Wariant 3 – prowadzenie komisu Jest to coraz rzadziej spotykane rozwiązanie, ponieważ właściciele pojazdów wolą sprzedawać je samodzielnie na portalach aukcyjnych, ewentualnie odsprzedać handlarzowi za gotówkę. Mimo to masz oczywiście prawo do tzw. „brania samochodów w komis”, co oznacza tyle, że właściciel powierza Ci swój pojazd z intencją jego szybszego sprzedania. W umowie musisz wskazać wysokość swojej prowizji. Pamiętaj też, że nie jesteś właścicielem takiego pojazdu, dlatego klient może nim dowolnie rozporządzać, a nawet w każdej chwili wycofać go z komisu. Najkorzystniejszym rozwiązaniem jest zatem wariant 2. Pozwala on w pełni legalnie handlować nieograniczoną liczbą samochodów bez obaw o problemy skarbowe. Sprzedaż bez działalności gospodarczej – czy to możliwe? No dobra, ale czy to znaczy, że musisz od razu zakładać działalność, jak tylko masz pomysł na jakiś swój produkt? Przecież nie wiadomo, czy produkt się sprzeda, czy zarobisz chociażby na ZUS. Na szczęście są jeszcze inne opcje, które świetnie się nadają, żeby przetestować, czy prowadzenie działalności miałoby sens, czy produkty się sprzedają. Dzięki nim nie złamiesz prawa, sprzedając swoje produkty w sieci. Oto kilka pomysłów na sprzedaż bez działalności gospodarczej: Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości – to taki sposób, żeby prowadzić firmę na próbę, bez ZUS. Oczywiście nie za darmo, AIP użyczają swojej osobowości prawnej za 300 zł netto miesięcznie (taka jest informacja o cenie na ich stronie). Ale nie płacisz już ZUS-u, nie martwisz się księgowością, masz dostęp do porad prawnych, nie płacisz podatku dochodowego. Minus jest taki, że nie masz też ubezpieczenia, bo pieniądze, jakie zarobiłeś, wypłacasz na podstawie umowy o dzieło lub zlecenie. Ale jeśli to Twój dodatkowy dochód, bo masz już etat, to może być rozwiązanie warte przemyślenia. Prowadzenie firmy w ramach fundacji – o takim rozwiązaniu pisał ostatnio portal Rozwiązanie to wygląda podobnie do AIP, więc podrzucam je tu do rozważenia. Skorzystanie z działalności kogoś bliskiego. Nie wszyscy pamiętają i takiej możliwości, a ona istnieje. Na przykład: kobieta-blogerka chce sprzedać swoje produkty na blogu, a jej mąż ma swoją firmę, zajmującą się stawianiem stron www. Wystarczy dopisać odpowiednie pola działalności do jego firmy (odpowiednie kody PKD) i można w ramach tej samej działalności sprzedawać produkty na blogu. Moja firma zarabia jednocześnie na usługach pisania tekstów, konsultacjach marketingowych, stawianiu stron na WordPressie, sprzedaży powierzchni reklamowej, sprzedaży akcesoriów do drinków, sprzedaży książki i kursu online. Można? Jasne, że można. Warto dodać jeszcze, że skoro bloger czy twórca będzie sprzedawał coś w ramach działalności np. przyjaciółki, to dobrze by było, gdyby został też zatrudniony w tej firmie. Jeśli będzie to firma współmałżonka, sprawa będzie bardziej skomplikowana, bo w grę wchodzi tzw. „osoba współpracująca” w firmie, ale to już dyskusja na inną okazję. Wydanie e-booka pod skrzydłami jakiegoś wydawnictwa, zamiast samodzielnie. Jasne, wtedy dzielimy się zyskami, ale coś za coś. Jeśli takie rozwiązanie bierzesz pod uwagę, poszukaj wśród księgarni z e-bookami, najlepiej z Twojej branży (jeśli piszesz o czymś związanym z finansami i biznesem, sprawdź np. Złote Myśli czy Helion). Zaproponowanie współpracy komuś, kto już ma firmę i sprzedaje podobne produkty. To odważny pomysł, ale może wart przemyślenia? Przypuśćmy, że jesteś blogerem, który ma pomysł na kurs online z dziedziny motywacji i organizacji czasu. Masz wśród znajomych inną osobę, która oferuje podobne produkty i też sprzedaje je na blogu. Być może będzie chciała włączyć do oferty Twoje produkty, za rozsądną prowizją? Spróbuj, nigdy nie wiadomo, co może z takiej współpracy wyniknąć. Sprzedaż za pośrednictwem platform. Są platformy do sprzedaży e-kursów, są takie, w których sprzedaje się np. koszulki i gadżety. Przykładem jest tu serwis w którym możesz sprzedawać koszulki z własnym nadrukiem, torby, przypinki i inne. Platforma wypłaca prowizję nawet osobom, które nie mają DG. Nie wiem jak to działa na platformach do e-kursów, czy trzeba mieć działalność, żeby z nimi współpracować, ale warto sprawdzić ten sposób. Działalność nierejestrowana. Opcja, która pojawiła się zaledwie kilka lat temu, ale może z niej skorzystać ktoś, kto dopiero zaczyna i jeszcze nie wie, czy działalność mu się opłaci. Więcej o tym typie działalności przeczytasz na blogu Czy sprzedaż bez działalności gospodarczej jest aż tak ryzykowna? Nie można sprzedawać na próbę? Czasem wydaje nam się, że przecież jak sprzedam coś raz czy dwa, na próbę założę sklep na Allegro, to nikt się nie dowie. Że sprzedaż kilku produktów można podciągnąć pod „sprzedaż okazjonalną”. No cóż, zacytuję tu fragment wpisu Agaty z bloga o rękodziele. W zupełności się z nią zgadzam i odsyłam do lektury całości, bo to naprawdę wiele rozjaśnia w głowie jeśli chodzi o sprzedaż swoich produktów bez działalności. Agata pisze: Wielu Twórców wciąż uważa, że jak nie wystawiają przed domem wielkiego billboardu z napisem „SPRZEDAJĘ BEZ DG I TU MIESZKAM” to nikt się o tym nigdy nie dowie. Po czym wchodzą do Internetu i oferują sprzedaż swoich prac. Musicie sobie uświadomić, że obecnie wpaść z nielegalną sprzedażą jest bardzo łatwo. Wystarczy spędzić kilka sekund w Google lub na Facebooku, zainicjować sprzedaż kontrolowaną i na końcu wypisać mandat. Jeszcze łatwiej jest kiedy sami podajecie się na tacy i wystawiacie się na targach lub jarmarkach bez założonej działalności. Świat poszedł do przodu, a z nimi również urzędnicy, którzy nie wpuszczają już chomików do kołowrotka żeby mieć prąd, włączyć komputer na kluczyk i liczyć na to, że modem radiowy nie zerwie Internetu, gdy oni będą szukać nielegalnych sprzedawców na Gadu Gadu. Już teraz otrzymuje sygnały z różnych źródeł, że Urzędy monitorują sprzedażowe grupy na Facebooku, wystawców w galeriach internetowych oraz indywidualne sklepy Rękodzielników i zbierają informacje. Wklejam ten cytat jako przestrogę. Wiem, że nie jest łatwo, że prowadzenie DG dużo kosztuje, ale z drugiej strony – co najgorszego może Cię spotkać, jeśli Twój produkt się nie sprzeda, totalnie nikt go nie kupi? Po prostu zamkniesz działalność, przestaniesz płacić składki i to wszystko. Stracisz tylko trochę kasy na ZUS, zapłacony w czasie jej prowadzenia (a to nie są aż tak do końca stracone pieniądze, bo idą między innymi przecież na ubezpieczenie zdrowotne). Może więc zamiast narażać się na straty, lepiej odłożyć kasę np. na pół roku prowadzenia DG i zaryzykować? Publikacja: 2022-02-21 Marcin Sądej Z uwagi na znaczne rozszerzenie zakresu podmiotowego ryczałtu ewidencjonowanego coraz więcej przedsiębiorców decyduje się na tę formę opodatkowania. W poniższym artykule zastanowimy się, czy tą formą opodatkowania może być objęta działalność polegająca na handlu samochodami. Kiedy przedsiębiorca nie może korzystać z ryczałtu? Bardzo ważne jest wskazanie na treść art. 8 ust. 1 pkt 3 lit. f) ustawy o zryczałtowanym podatku, który podaje, że ryczałt nie przysługuje przedsiębiorcom osiągającym w całości lub w części przychody z tytułu działalności w zakresie handlu częściami i akcesoriami do pojazdów mechanicznych. Po pierwsze, zwróćmy zatem uwagę, że wyłączenie dotyczy wyłącznie handlu częściami i akcesoriami do pojazdów mechanicznych. Nie ma zatem ograniczenia w stosowaniu ryczałtu, jeżeli podatnik zamierza zajmować się handlem samymi pojazdami mechanicznymi. Dodatkowo wyjaśnijmy, że zgodnie z wykładnią językową – pojazd mechaniczny to pojazd wyposażony w silnik, zdolny do samodzielnego poruszania się po trasach lądowych. W zakresie ustalenia właściwej stawki ryczałtu zaznaczmy, że zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 7 lit. b) ustawy o zryczałtowanym podatku podatnik stosuje stawkę 3% do działalności usługowej w zakresie handlu. Jak natomiast podaje art. 4 ust. 1 pkt 3 ww. ustawy – działalność usługowa w zakresie handlu to sprzedaż, w stanie nieprzetworzonym, nabytych uprzednio produktów (wyrobów) i towarów, w tym również takich, które zostały przez sprzedawcę zapakowane lub rozważone do mniejszych opakowań albo rozlane do butelek, puszek lub mniejszych pojemników. Pojęcie „sprzedaż uprzednio nabytych towarów w stanie nieprzetworzonym” oznacza sprzedaż towarów bez zmiany ich substancji czy wyglądu, tj. bez ingerencji sprzedającego we właściwości fabryczne produktu. Z kolei w wyroku z r., II FSK 1104/11 NSA stwierdził, że: „Wytwarzaniem nowych wyrobów może być także przetwarzanie rzeczy wcześniej zakupionych w tym celu. Działalność handlowa to sprzedaż towarów w stanie nieprzetworzonym. Poddanie zakupionych towarów jakimś procesom, czynnościom, w wyniku czego zmieniają one swoje cechy, właściwości i powstaje wyrób nowy (mający nowe, niewystępujące wcześniej cechy), jest wytwarzaniem towarów.” Jeżeli mamy natomiast do czynienia z działalnością komisową, to zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 5 lit. f) ustawy – dla przychodów z prowizji uzyskanej przez komisanta ze sprzedaży na podstawie umowy komisu stawka wynosi 8,5%. WAŻNE! Handel samochodami może korzystać ze stawki 3% ryczałtu. Stawka ta przysługuje także wtedy, gdy samochody są poddawane naprawom. Naprawa rozumiana jako przywrócenie stanu poprzedniego nie jest bowiem przetworzeniem towaru. Handel częściami i akcesoriami do pojazdów mechanicznych W dalszej części artykułu skupimy się na przedstawionej na wstępie regulacji wyłączającej możliwość stosowania ryczałtu ewidencjonowanego. Spróbujmy zatem wyjaśnić, kiedy mamy do czynienia z częściami i akcesoriami do pojazdów mechanicznych. Przepisy ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne nie definiują użytych w art. 8 ust. 1 pkt 3 lit. f tej ustawy pojęć – „części i akcesoria do pojazdów mechanicznych”. Dlatego zasadne jest powołanie się na znaczenie słownikowe wyrobów będących przedmiotem wyłączenia z ryczałtu oraz będących przedmiotem sprzedaży. Zgodnie ze znaczeniem słownikowym: akcesoria – to dodatkowe, uzupełniające, mniej ważne części czegoś, dodatkowe składniki, wyposażenie potrzebne do wykorzystania czegoś (tom I, str. 9); część – to element jakiejś całości, fragment czegoś dający się wydzielić lub wydzielony, jakaś ilość spośród takich samych elementów tworzących całość, odcinek, kawałek czegoś, ułamek, cząstka, samodzielny przedmiot mogący (wraz z innymi) wejść w skład większej całości. W konsekwencji pojęcie „część” oznacza przedmiot stanowiący jakiś dający się samodzielnie wyodrębnić element większej całości; część zapasowa, zamienna, element, którym można w maszynie zastąpić element zepsuty, zużyty. Natomiast pojęcie „akcesoria” oznacza dodatkowe składniki wyposażenia czegoś; rzeczy albo szczegóły czegoś niepodstawowe, choć ważne; dodatki do czegoś. W konsekwencji należy każdorazowo analizować, czy handel obejmuje urządzenie, które nie jest częścią do pojazdów mechanicznych, ponieważ nie jest to element pojazdu mechanicznego, który jest w nim niezbędny, nie jest to część zamienna, czy też zapasowa, nie jest to element, którym można zastąpić niezbędny w pojeździe element zepsuty albo zużyty. Urządzenie to nie stanowi również rodzaju dodatkowego wyposażenia pojazdu mechanicznego. W konsekwencji wykluczenie z ryczałtu ewidencjonowanego powoduje sprzedaż części samochodowych czy też wyposażenia samochodowego, takiego jak np. foteliki samochodowe czy bagażniki dachowe. W świetle powyższej definicji należy przyjąć, że nie są akcesoriami kosmetyki samochodowe. Takie kosmetyki nie są istotnym dodatkiem do wyposażenia samochodu. Podkreślenia także wymaga, że części i akcesoria dotyczyć muszą pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym, w konsekwencji wyłączone są wszelkie części i akcesoria do pojazdów poruszających się po wodzie czy w powietrzu. Ponadto wyłącznie dotyczy części i akcesoriów do tych pojazdów, które wyposażone są w silnik, zatem handel częściami i akcesoriami do rowerów również nie powoduje utraty prawa do ryczałtu. Dodatkowo warto wskazać także na treść wyroku NSA z dnia r., II FSK 2172/11: „Aby daną działalność uznać za działalność w zakresie handlu częściami i akcesoriami do pojazdów samochodowych w rozumieniu art. 8 ust. 1 pkt 3 lit. f przedmiotem sprzedaży muszą być towary handlowe, a więc takie, które zostały zakupione w celu ich dalszej odsprzedaży w stanie nieprzetworzonym. Istotny jest w związku z tym zamiar, z jakim podatnik dokonuje zakupu części bądź akcesoriów do pojazdów samochodowych.” W kontekście tego wyroku można zatem przyjąć, że jeżeli podatnik posiada warsztat samochodowy i sprzedaje części do pojazdów samochodowych, które pozostały z naprawy, to taka sprzedaż nie powinna powodować utraty prawa do ryczałtu ewidencjonowanego. WAŻNE! Wyłącznie handel częściami i akcesoriami do pojazdów mechanicznych wyposażonych w silnik i poruszających się po trasach lądowych nabytych w celu dalszej odsprzedaży powoduje utratę prawa do wyboru ryczałtu ewidencjonowanego jako formy opodatkowania. Odpowiadając zatem na pytanie postawione w tytule, wskazać należy, że działalność usługowa polegająca na handlu samochodami może być opodatkowana ryczałtem ewidencjonowanym. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼

działalność gospodarcza handel samochodami 2020